Poradnik dla początkujących fitnesiar
Podjęłaś decyzję. Chcesz coś zmienić w swoim życiu. Kupujesz karnet na siłownię. Zaczynasz ćwiczyć. Mija pierwszy miesiąc, potem kolejny i z początkowego zapału i motywacji po trzech miesiącach, może z 3 razy rzeczywiście na tej siłowni byłaś… Brzmi znajomo ? To czytaj dalej 😉
Moja przygoda z siłownią nieraz kończyła się na tym, że wracałam do treningów w domowym zaciszu. Początki bywają trudne, ale spokojnie, nie taki diabeł straszny jak go malują. Te 8 punktów pomoże Ci rozpocząć przygodę z treningami w domu.
1. Znajdź przestrzeń do ćwiczeń.
Pierwszy i najważniejszy punkt. Żeby zacząć ćwiczyć w domu, musisz znaleźć do tego przestrzeń. I nie, nie potrzebujesz od razu mieć całego pustego pokoju i robić meblarską rewolucję w mieszkaniu. W takim razie skąd masz wiedzieć ile potrzebujesz miejsca ?
Zrób test. Stań w rozkroku i zrób kilka wymachów rękami, góra-dół, prawo-lewo. Wykonaj kilka skrętoskłonów. Nie uderzyłaś o nic ręką? Brawo. Masz miejsce do ćwiczeń.
Jeżeli jednak test został oblany i miejsca nie znalazłaś, to nie koniec świata. Spróbuj poćwiczyć na dworze, w parku lub w lesie. Zbliżająca się wiosna jest świetną okazją do spróbowania outdoorowych aktywności.

2. Przygotuj sobie wcześniej wygodne ubrania
Nic tak nie denerwuje jak niewygodny strój do ćwiczeń. Coś Ci się wbija w brzuch, stanik, który powinien Ci pomagać utrzymać w ryzach Twój biust, wręcz przeciwnie, przeszkadza. Tak dobrany set sportowy, zamiast pomagać, tylko demotywuje Cię do dalszych ćwiczeń. Zanim rozpoczniesz przygodę z treningiem w domu zainwestuj w jeden dobry stanik sportowy i wygodne leginsy lub spodenki. Tyle w zupełności wystarczy. Ludzie nie po to wymyślili pralki, żeby z nich nie korzystać. Poza tym w wygodnych ubraniach trening będzie odrobinę mniej męczący 😉 (efekt placebo, który działa, sprawdziłam.)
3. Znajdź darmowe treningi na youtube
Youtube to Twój przyjaciel, jeżeli chodzi o mnogość darmowych treningów. Do wyboru do koloru. Dla zaawansowanych i początkujących. Ze sprzętem i całkowicie bez. Każdy możliwy rodzaj treningu. Począwszy od treningów kondycyjnych, HIIT, pilates poprzez siłowe. Różnorodne, ciekawe i darmowe. Wystarczy, że masz dobre połączenie z internetem i Twoje domowe studio fitness jest na wyciągniecie ręki.
Poniżej znajdziesz linki do moich ulubionych kanałów z treningami na youtube, z którymi ćwiczę od lat i z czystym sumieniem mogę Ci je polecić. Enjoy 😉
Kanały polskojęzyczne:
Kanały anglojęzyczne:
4. Zadbaj o dobrej jakości matę i obuwie
Punkt ważny z prostego względu. Mata, która się nie ślizga, nie przesuwa, nie kruszy się pomoże Ci w treningu. Skupisz swoją uwagę na treningu i poprawności wykonywanych ćwiczeń, a nie na tym, że nie możesz utrzymać równowagi, bo twoja mata cały czas się przesuwa. Z obuwiem jest podobnie. W szczególności jeżeli wykonujesz treningi kardio – dobre obuwie pomoże uniknąć Ci kontuzji i sprawi, że trening pójdzie gładko.
5. Zaplanuj trening wcześniej i trzymaj się harmonogramu
Wpisz w swój plan dnia trening i przygotuj się, że nie wszystko zawsze będziesz miała „ogarnięte na 100%”. Czasami zrobiony trening, będzie musiał się odbyć kosztem niepozmywanych naczyń… . Naczynia nie zając, nie uciekną. A po endorfinach, które przyszły do Ciebie radośniej niż ty na trening, znajdziesz w sobie siłę, żeby te nieszczęsne naczynia posprzątać ;).

6. Poinformuj domowników o swoim postanowieniu
Łatwiej Ci będzie ćwiczyć, jeżeli domownicy będą wiedzieć o ty fakcie. Powiedz im wprost, że w godzinach takich a takich ćwiczysz, i prosisz żeby Ci nie przeszkadzać i nie rozpraszać prośbami i domowymi obowiązkami. Zrobisz co trzeba, ale potem. Teraz ćwiczysz. Z początku może to być trudne, ale przyzwyczają się. Kto wie, może z czasem przyłącza się do Ciebie.
7. Znajdź grupy wsparcia w social mediach
Nic tak nie motywuje jak wsparcie drugiego człowieka. Na fb lub instagramie znajdź grupy osób, które tak jak ty, ćwiczą w domu. Możecie wymieniać się swoimi spostrzeżeniami i wzajemnie motywować do dalszej pracy. W dobie AI, Internet jednak ma jakieś plusy.
8. Uwierz, że to możliwe
Brzmi banalnie, ale prawdziwie. Jesteś w stanie zrobić cokolwiek sobie postanowisz. Tylko albo aż musisz sama w to uwierzyć. Jak już sobie coś postanowisz to nikt i nic nie jest w stanie Cię zatrzymać. Małymi krokami, dzień po dniu, będziesz o krok bliżej do swoich marzeń. Jeżeli w to nie wierzysz i z tyłu głowy cały czas słyszysz głos który mówi, że nie dasz rady, to wiedz, że Ja w Ciebie wierzę. Wierzę, że dasz sobie radę i pójdziesz (lub pobiegniesz, jak kto woli) po swoje. Trzymaj się. Do zobaczenia na macie.


